Ostatnie wpisy

Wyprowadzasz się z domu i urządzasz pierwszą kuchnię? Nie kupuj wszystkiego od razu

Urządzanie pierwszej kuchni może być bardzo przyjemne.. Nagle to Ty decydujesz, gdzie będzie stał kubek, gdzie schowasz talerze i czy w szafce znajdzie się miejsce na pięć rodzajów makaronu. Możesz urządzić ją dokładnie tak, jak chcesz. Jest tylko jeden problem.

Na początku bardzo łatwo kupić za dużo.

Wystarczy wejść do sklepu z wyposażeniem kuchni, zobaczyć półki pełne rzeczy, które „przecież mogą się przydać”, i po chwili wyjść z torbą pełną gadżetów, które – jeśli w ogóle – to zostaną użyte może dwa razy.

A potem okazuje się, że w kuchni nie ma już miejsca na rzeczy, których naprawdę potrzebujesz, dlatego jeśli właśnie wyprowadzasz się z domu i urządzasz swoją pierwszą kuchnię – niezależnie od tego, czy będzie to akademik, wynajęty pokój, mieszkanie ze współlokatorami czy bez nich – nie próbuj kompletować wszystkiego pierwszego dnia.

Najpierw zamieszkaj. Na spokojnie obserwuj, co mogłoby Ci się przydać, a dopiero później dokupuj.

Zanim kupisz pierwszy kubek, sprawdź, co już masz

To może być najważniejsza rada w całym artykule.

Nie zaczynaj od listy zakupów. Zacznij od sprawdzenia kuchni.

Wynajmowane mieszkanie może mieć już podstawowe wyposażenie. W akademiku część rzeczy może znajdować się we wspólnej kuchni. W mieszkaniu ze współlokatorami ktoś być może ma już garnki, patelnię, czajnik czy większe naczynia.

A jeśli mieszkasz samodzielnie, również warto najpierw zastanowić się, czego naprawdę będziesz używać, bo po co kupować trzy patelnie w różnych rozmiarach, jeśli gotujesz głównie makaron? Albo zajmować pół szafki sześcioma kubkami, jeśli większość czasu pijesz kawę z jednego ulubionego?

I przede wszystkim: po co wydawać pieniądze na rzeczy, których jeszcze nie wiesz, czy potrzebujesz? Zrób najpierw szybki przegląd. Co już masz? Czego naprawdę Ci brakuje? Co możesz pożyczyć? A co rzeczywiście warto kupić?

Ta kolejność może zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale też sporo miejsca.

Z czego naprawdę będziesz korzystał każdego dnia?

Pierwsza kuchnia nie musi być od razu wyposażona jak z katalogu. Na początek najważniejsze, aby były w niej rzeczy, które odpowiadają na podstawowe potrzeby.

Talerz. Kubek. Sztućce. Szklanka. Dobry nóż. Deska do krojenia. Jedno lub dwa naczynia do gotowania. Patelnia. Coś, w czym można przechować jedzenie. To nie musi być imponująca kolekcja.

Pierwsza kuchnia nie potrzebuje wielu rzeczy – najważniejsze, żeby było w niej to, z czego naprawdę korzystasz.

Jeśli gotujesz codziennie, szybko zauważysz, czego Ci brakuje. Natomiast jeśli większość posiłków jesz poza domem, Twoje potrzeby będą zupełnie inne. I właśnie dlatego ogólna lista „20 rzeczy, które każdy musi mieć w kuchni” często nie ma sensu.

Twoja kuchnia ma być dopasowana do Twojego życia, a nie do listy znalezionej w internecie.

Mała kuchnia nie potrzebuje dwudziestu gadżetów

W pierwszym mieszkaniu szczególnie szybko zauważasz jedną rzecz: każdy przedmiot musi gdzieś leżeć, a miejsce w szafkach jest ograniczone. Zanim kupisz więc kolejny kuchenny gadżet, zadaj sobie pytania:

„Czy będę tego używać?

Czy mam to gdzie przechowywać?

Czy ta rzecz rzeczywiście ułatwi mi życie?”

Jeżeli wszystkie trzy odpowiedzi brzmią „tak” – świetnie. Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi „może kiedyś”, a na drugie „zobaczymy”, prawdopodobnie warto jeszcze poczekać. Takie podejście jest szczególnie ważne w małym mieszkaniu. Duży gadżet używany raz w miesiącu może zajmować tyle samo miejsca co przedmioty wykorzystywane codziennie. A w małej kuchni miejsce też jest częścią wyposażenia.

Są jednak małe rzeczy, które potrafią zaskoczyć

Nie wszystkie praktyczne przedmioty muszą być duże. Czasami właśnie niewielki gadżet okazuje się czymś, z czego korzystasz częściej, niż się spodziewałeś.

Dobrym przykładem jest maselniczka. Jeżeli lubisz miękkie masło, które można łatwo rozsmarować na pieczywie, maselniczka wodna może okazać się znacznie bardziej praktyczna, niż sugeruje jej nieco staroświecka nazwa.

Działa prosto: masło znajduje się w części zanurzonej w wodzie, która pomaga ograniczyć jego kontakt z powietrzem. To przykład rzeczy, której nie musisz kupować pierwszego dnia, ale jeśli po kilku tygodniach zauważysz, że regularnie wyjmujesz masło z lodówki i niecierpliwisz się aż zmięknie, po czym znowu chowasz je do środka, to być może właśnie znalazłeś przedmiot, który rzeczywiście rozwiązuje Twój mały, codzienny problem.

maselniczka wodna

I o to właśnie chodzi. Nie o posiadanie większej liczby rzeczy. O znalezienie tych właściwych.

Minutnik nie tylko do gotowania

Kuchnia to również miejsce, w którym bardzo łatwo odkryć, że minutnik przydaje się nie tylko do pilnowania gotującego się jajka.

Może pomóc także poza kuchnią. Masz do przeczytania rozdział książki? Ustawiasz określony czas i czytasz. Chcesz posprzątać łazienkę, ale nie masz ochoty poświęcić na to całego wieczoru? Ustawiasz 15 minut i sprzątasz. A może próbujesz wrócić do regularnej nauki? Znasz technikę Pomodoro? Polega ona na tym, że nastawiasz minutnik i uczysz się np. 25 minut, a następnie robisz krótką przerwę, po której znowu nastawiasz minutnik na określony czas nauki.

To dobry przykład przedmiotu, który może mieć więcej niż jedno zastosowanie.

minutnik kuchenny

A właśnie takich rzeczy warto szukać, urządzając małe mieszkanie.

Nie wszystko musisz kupić od razu

To chyba najważniejsza zasada. Pierwszy dzień w nowym mieszkaniu nie jest egzaminem z wyposażenia kuchni.

Nie musisz mieć od razu:

  • kompletnego zestawu naczyń,
  • wszystkich możliwych przyborów,
  • pięciu rodzajów pojemników,
  • specjalistycznych gadżetów,
  • urządzeń do każdego możliwego zastosowania.

Zamiast tego zacznij od podstaw. Przez pierwsze tygodnie po prostu korzystaj z kuchni i obserwuj. Bardzo szybko pojawią się sytuacje, kiedy pomyślisz: „Szkoda, że nie mam…”

I właśnie wtedy warto to zapisać i przy okazji kupić. Jeśli trzy razy w ciągu tygodnia pomyślisz: „Przydałby mi się taki pojemnik”, to jest znacznie lepszy argument za jego zakupem niż piękny opis i reklama tego produktu.

Czego lepiej nie kupować na zapas?

Nie będziemy tworzyć czarnej listy przedmiotów, których nikt nie potrzebuje.

Bo to też byłoby zbyt duże uproszczenie. To, co dla jednej osoby jest zbędnym gadżetem, dla innej może być ulubionym i codziennie używanym przedmiotem.

Warto jednak uważać na rzeczy, które:

  • mają tylko jedno rzadkie zastosowanie,
  • zajmują dużo miejsca,
  • kupujesz wyłącznie dlatego, że „wszyscy to mają”,
  • dublują funkcję przedmiotu, który już posiadasz,
  • wymagają dodatkowego miejsca, którego w kuchni po prostu nie masz.

Nie kupuj na podstawie wyobrażenia o tym, jak będziesz żyć. Kupuj na podstawie tego, jak naprawdę żyjesz.

To szczególnie dobra zasada przy pierwszym samodzielnym mieszkaniu.

Kuchnia ze współlokatorami? Najpierw ustalcie zasady

Jeżeli wyprowadzasz się do mieszkania ze znajomymi, kuchnia może być wspólnym polem eksperymentalnym. I wcale nie chodzi tylko o to, kto kupi patelnię. Na początku warto ustalić:

Co jest wspólne, a co prywatne?

Kto kupuje podstawowe produkty?

Czy wszyscy korzystają z tych samych naczyń?

Gdzie każdy przechowuje swoje rzeczy?

Co robicie z rzeczami, które kończą się wspólnie?

To może wydawać się mało istotne pierwszego dnia, ale już po miesiącu może okazać się jedną z najważniejszych rozmów, jakie przeprowadziliście. Dobrze zorganizowana wspólna kuchnia nie wymaga wielu przedmiotów. Wymaga przede wszystkim jasnych zasad.

Mała kuchnia lubi przedmioty wielofunkcyjne

Jeśli masz niewiele miejsca, wybieraj rzeczy, które potrafią zrobić więcej niż jedną rzecz. Naczynie, które można wykorzystać zarówno do przygotowania, jak i przechowywania jedzenia. Minutnik, który przyda się w kuchni i podczas nauki. Składane wyposażenie, które po użyciu można schować. To prosty sposób na ograniczenie liczby przedmiotów bez rezygnowania z wygody.

I warto pamiętać o jeszcze jednej zasadzie: jeżeli coś ma być wielofunkcyjne, powinno być przede wszystkim dobre w swojej podstawowej funkcji. Po Ci przedmiot, który robi „wszystko”, jeśli żadnej z tych rzeczy nie robi dobrze.

Mały eksperyment: Przeżyj tydzień bez kupowania czegoś do kuchni

Mamy dla Ciebie eksperyment. Jeżeli właśnie urządzasz pierwszą kuchnię, przez tydzień nie kupuj żadnego elementu wyposażenia kuchni.

Po prostu korzystaj z tego, co już masz, ale prowadź listę. Za każdym razem, gdy pomyślisz: „Szkoda, że nie mam…” – zapisz to.

Brakuje Ci pojemnika na masło? Zapisz.

Potrzebujesz czegoś do przechowywania resztek? Zapisz.

Nie masz czym wygodnie odmierzyć czasu? Zapisz.

Brakuje Ci czegoś do przygotowania śniadania? Zapisz.

Po tygodniu spójrz na swoją listę. Być może okaże się, że rzeczywiście potrzebujesz uzupełnić akcesoria kuchenne. Może okaże się, że większość potrzeb zniknęła po kilku dniach albo dało się je zaspokoić tym, co już masz. I właśnie wtedy zobaczysz różnicę między: „chcę to mieć” a „naprawdę tego potrzebuję”.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co kupić do pierwszej kuchni?

Na początek warto skupić się na podstawowych rzeczach, których rzeczywiście będziesz używać: naczyniach, sztućcach, kubku, szklance, nożu, desce do krojenia oraz podstawowych naczyniach do gotowania. Najpierw sprawdź jednak, co już jest na stanie w mieszkaniu.

Czy warto kupować całe zestawy naczyń?

Nie zawsze. Jeśli mieszkasz sam lub w małym mieszkaniu, bardziej praktyczne może być kupowanie pojedynczych naczyń zgodnie z rzeczywistymi potrzebami. Duży zestaw może zajmować sporo miejsca.

Jak urządzić małą kuchnię?

W małej kuchni szczególnie ważne jest ograniczenie liczby rzeczy i dobre wykorzystanie dostępnej przestrzeni. Warto wybierać przedmioty praktyczne, kompaktowe i – jeśli to możliwe – wielofunkcyjne.

Co kupić do kuchni w wynajmowanym mieszkaniu?

Najpierw sprawdź wyposażenie, które zapewnia właściciel. Dopiero później uzupełniaj braki o rzeczy, których naprawdę potrzebujesz. Dzięki temu unikniesz kupowania przedmiotów, które już znajdują się w mieszkaniu.

Czy minutnik przydaje się poza kuchnią?

Tak. Można wykorzystać go podczas nauki, pracy, sprzątania czy organizowania krótkich bloków zadań. Może być również pomocny przy technice Pomodoro.

Czy warto kupować kuchenne gadżety na zapas?

Zwykle lepiej poczekać. Po kilku tygodniach korzystania z kuchni znacznie łatwiej ocenić, czego naprawdę Ci brakuje i które przedmioty rzeczywiście ułatwiłyby codzienne funkcjonowanie.

Strefa wiedzy TELLO

Jeśli właśnie urządzasz swoje pierwsze mieszkanie, zajrzyj również do innych poradników TELLO.

10 małych rzeczy, które naprawdę ułatwiają życie. To one robią różnicę
O drobnych przedmiotach, które mogą rozwiązywać konkretne problemy w codziennym życiu.

Nadchodzi jesień. O tych rzeczach warto pamiętać, zanim zrobi się chłodno
Praktyczny poradnik przygotowania mieszkania na jesień — od suszenia prania i wilgoci po organizację przestrzeni.

Jak suszyć pranie w mieszkaniu?
Przydatny poradnik, jeśli w nowym mieszkaniu nie masz balkonu lub możliwości suszenia prania na zewnątrz.

Jak spędzać mniej czasu przy desce do prasowania?
Kilka praktycznych wskazówek dotyczących prasowania i organizacji tej czynności.

Pierwsza kuchnia nie musi być idealna

Kiedy wyprowadzasz się z domu, łatwo wpaść w pułapkę kompletowania. Potrzebujesz kubka, talerza, pojemników. Potem kolejnego naczynia, które na pewno „kiedyś się przyda”. I zanim się obejrzysz, masz szafkę pełną rzeczy, których prawie nie używasz.

Dlatego nie próbuj urządzić całej kuchni w jeden weekendDaj sobie czas, zobacz, jak naprawdę wygląda Twój dzień, jak często gotujesz, co jesz i czego brakuje Ci najbardziej… Dopiero potem pójdź na zakupy. Bo pierwsza kuchnia, nie ma być pokazowym wnętrzem, ale po prostu Twoją kuchnią – wygodną, praktyczną i dopasowaną do tego, jak naprawdę żyjesz. A czasem najlepszym zakupem jest właśnie ten, którego nie zrobisz zbyt wcześnie.

Dodane w: Porady

Zostaw komentarz